|
MAŁGORZATA MARKIEWICZ /Kwiaty- 2006/ STUDIO MISCETTI ROMA od 5 maja do 3 czerwca 2006 |
foto: Studio Stefania Miscetti | |
|
5 maja Fundacja PSW wspólnie z Galerią PROGRAM oraz z IInstituto Polacco di Roma., zorganizowała wystawę Małgorzaty Markiewicz "Flowers" - zaprezentowaną w utytułowanej Galerii Studio Miscetti. Roma. Wystawę poprzedziła informacja w prestiżowym dzienniku "La Repubblica". Projekt zawierał pięć obiektów "rozrzuconych" po podłodze galerii, nad którymii zaprezentowane zostały duże fotografie (skala 1:1), z wyestetyzowanymi przedstawieniami poszczególnych instalacji. Uzupełnieniem była prezentacja 7 fotografii powieszonych rytmicznie na krytarzu prowadzącym do głównej sali. Tekst z katalogu wystawy: Ciało, nagie ciało, intymny kontakt. To, co kiedyś było, w dotyku niesie wspomnienie bliskości. Dotyk materii obojętny dla rzeczy, wyraźnie odczuwalny dla ciała. Jaki był? Miły, szorstki, łaskotliwy, ledwo wyczuwalny czy zdecydowany? tekst: Aneta Marcinkowska-Muszyńska
Magdalena Ujma fragment tekstu "Kwiaty zamiast jablka" Obiekty rozłożone na podłodze mają formę kolistą, miękką, nieregularną. Są kolorowymi plamami z niedbale udrapowanych tkanin. Gdy spojrzeć na nie z bliska, tracą swe biologiczne odniesienia: do grzybów, pleśniowych narośli czy właśnie kwiatów. Co w nich uderza, to nie tylko dekoracyjność, ale też i pewna przypadkowość. Wrażenie celowości znika, gdy zbliżymy się do pracy, i rozpoznamy, czym ona jest. A jest śladem pewnego gestu. Są to po prostu ubrania, zostawione tak, jak to się dzieje, gdy je się pośpiesznie zrzuca z siebie, po prostu z nich wychodzi, zostawiając je na podłodze tam gdzie się stało. Tak więc obiekty są też śladami intymnych performances artystki. (...) Silne zabarwienie erotyczne tych prac istnieje dzięki odwołaniom do klisz pożądania, do tego, jak wygląda w rozmaitych przedstawieniach czynność rozbierania się i czemu służy. Odwołuje się także do założonej milcząco płci widza. Ubrania są tutaj tylko śladem, pięknym kwiatem, ale myśl biegnie ku tej, która z nich wyszła, ku nagiej kobiecie, które te ubrania z siebie zrzuciła i zostawiła tam, gdzie spadły. Są to prace kuszące przez wzbudzane skojarzenia, każące tropić ślady nagiej boginki, która tak niefrasobliwie je porzuciła. . Tą kusicielką jest autorka prac. Tak więc Kwiaty są wypowiedzią odautorską, są autoportretem poprzez własne brania. Są ważną informacją na temat tego, czym dla Małgorzaty Markiewicz jest tworzenie sztuki, czym jest bycie artystką, czym jest relacja między nią a widzem, nawiązywana za pośrednictwem dzieła. Niezwykle ważne jest tutaj skojarzenie twórczości z kobiecością, pokazują też jak codzienność kobieca może stać się źródłem inspiracji dla sztuki. Sztuka zaś jest w ujęciu Markiewicz uwodzeniem, erotyczną grą, wzbudzaniem pożądania. Piękno "kwiatów" kojarzy się z Rajskim Ogrodem. Artystka - Ewa kusi Adama - widza pięknymi pracami. Zrzuca z siebie to, co jest wytworem kultury, co przetworzone. Ale nie widać tego, co się odsłoniło. Otwiera się tutaj pole do domysłów, artystka świadomie zaprasza do gry wyobraźni. Nie ma kobiety, która się rozebrała. Nie chce być już pięknym obiektem wydanym na cudze spojrzenia.
|
|
|
|