OPIS PROJEKTU
( tekst dostarczony przez artystów ) Wystawa ta będzie podsumowaniem
projektu, który zaczęliśmy realizować dwa i pół roku
temu. Do tego przedsięwzięcia próbowaliśmy zaprosić innych
artystów, zwłaszcza naszych kolegów z Gruppy, ale
już starożytni Grecy twierdzili, że artysta nigdy nie wchodzi
do tej samej wanny. Artystą, który pozytywnie zareagował
na naszą propozycję był Andrzej Świetlik, nadzieja i dobra dusza
nowopowstałej grupy GRUPPAŁÓDŹKALISKA. IDEA Tematem naszych działań stały się rzeczy codzienne i piękne:
kwiaty (stały element martwej natury, mieszczański symbol piękna),
warzywa (codzienne obcowanie z materią, dzięki której uzyskujemy
energię niebędną do życia), przedmioty codziennego użytku, w których
również można dostrzec piękno, formę i treść. Nie narzędzia
stały się dla nas ważne, ale sposób w jaki w danej chwili
reagowaliśmy na piękno codzienności. Szczególnie interesowało
nas przenikanie się formy, języka sztuki, nastroju, kategorii fizycznych
i metafizycznych. Przenikanie się życia i śmierci, śmiechu
i płaczu, powagi i śmieszności. Przenikanie się malarstwa z rysunkiem,
rysunku z fotografią, sztuki dziecka ze sztuką dorosłych i tak dalej
aż w nieskończoność można by wymieniać przenikanie się przenikania
z samym przenikaniem. METODA Wszyscy rodzimy się znając tylko jeden
język, język kolorów, kształtów, linii. Dzięki
temu rysunek polskiego, chińskiego, arabskiego, indiańskiego, eskimoskiego
i holenderskiego dziecka jest zrozumiały dla każdego. W dzieciństwie
wszyscy sięgają z ochotą po kredki lub farby by wyrażać siebie przy
pomocy języka kształtów i kolorów. Nikt też nie
wstydzi si najdziwaczniejszych głowonogów i innych potworów
jakie powstają przy tej okazji. To naturalny sposób
w jaki opisujemy świat. I nagle, pewnego dnia w okolicach szóstego,
siódmego roku życia, ktoś chwyta nas za rękę i prowadzi do
miejsca, w którym ideogramy mają zastąpić na resztę życia
naturalny sposób opisywania świata. I tak już zostaje do
końca naszego żywota. Postanowiliśmy zmienić ten stan rzeczy, nasze
sesje notowania rzeczywistości (lub piękna jak wolą niektórzy),
stały się otwarte dla naszych znajomych i przyjaciół, rodzin
i dzieci. Obserwowaliśmy ze wzruszeniem jak czterdziestoletni mężczyźni
powracali ze strachem do naturalnej formy notowania rzeczywistości.
Oczywiście to my byliśmy panami sytuacji, to my uzurpowaliby sobie
dyktatorskie prawo do kontrolowania formy, treci, koloru, wszystkiego.
Jedynie dzieci mogły podjąć z nami równą walkę.
REZULTAT Odbyło się około dwudziestu sesji, w których
brały udział dzieci, biznesmeni, krytycy sztuki, ladacznice i artyści.
Sposób w jaki dokonywaliśmy rejestracji był swoisty dla każdego
z uczestników sesji, dlatego efektem tych spotka są obrazy,
rysunki, fotografie. Wiele z tych dzieł jest efektem naszych
wspólnych działań, znajdujemy tu wiele cytatów zaczerpniętych
od naszych przyjaciół, ale to jedynie my w sposób
dyktatorski i bezczelny użyliśmy biznesmenów, krytyków,
dzieci, ladacznic i siebie samych do przeobrażenia naszej koncepcji
w formę, która jest zapisem tego jedynego momentu, chwili
która już się nigdy nie powtórzy, mometu rozbłysku
piękna
|
|